Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 095 006 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

...Trzeba cos stracic, by cos docenic....

wtorek, 22 grudnia 2009 16:57
Skocz do komentarzy
witam !
chciałam wam dziś życzyć na święta już ...
żebyście byli zdrowi , kochani , spedzili te święta w rodzinnym gronie osób które was kochają ...
moc prezentów !
sukcesów ...
i bombowego sylwka ...


dziś tak inaczej troszku ;]

macie dialogi :P a potem coś innego ... :))

 

 

 

 

'- On... On jest jak kwiat arsetowy .

- Chyba asterowy... Nie ma takiego kwiatu jak Ty mówisz .

- Nie ! Arsetowy . Dobrze mówię . I już mi nikt nie powie, że tego kwiatu jest pół światu !


' - Smutno mi .

- Za co ? Przecież jestem przy Tobie...

- Ciałem tak, duszą z Nią...


' - Dlaczego tak na mnie nie patrzysz ?

- Jak nie patrzę Słonko?

- W taki pożądany sposób...

- Bo Ty jesteś tylko moja i wiem, że nikt na Ciebie tak nie spojrzy .

- Nie rozumiem ...

- Zobacz na Nią. Ona się puszcza . Nie potrafi być tak skromna jak Ty . I za to Cię kocham...


'- Za co nie mówisz mi codziennie: "Kocham Cię" ?

- Widzisz Skarbie . Jeśli będziesz codziennie jadła schabowego to Ci się znudzi, prawda? ;D



teksty .... kawałki :D


Kiedy składasz obietnice, później ja łamiesz - Nienawidzę



Serce bije szybciej, nie chce się wierzyć, tylko na tym naprawdę ci zależy



Mam dosyć przyjaciół, tekstów - siema ziomuś, Ty pomyśl nad tym jak będziesz sam w domu
Ja robię to od dawna nauczyłem się słowa - przepraszam nie chciałem się tak zachować
czasami wystarczy tylko przyznać się po prostu, mówić jak jest mówić prosto z mostu
bo nikt nie jest święty, każdy z nas to szyderca, Przepraszam, ze napisałem to od serca
Nienawidzę...




Kiedy sobie wyobrażam że miałoby was niebyć szczerze? nie miałbym po co żyć, nie miałbym dokąd iść, cały mój świat. wszystko co mam to Wy




Nie ma was, nie ma mnie nie ma nic.
świat jest zły, nie ma dokąd iść
świat to my, poki sił starczy mi będe tym,
co walczy by nie brakowało nic wam,
życie to bitwa, prawdziwa wojna, prawdziwa miłość
my, nasz syn bądz spokojna!
Nie damy się, trzymajmy się razem
uczciwość i wierność niech będą drogowskazem
Pełni pokory, do świata wokół a zarazem
konsekwentnie idzmy do przodu
Kwestie wrogów zostawmy Bogu
i róbmy swoje idzmy ze zdrowiem
wiesz co jest zdrowe.
Jebać pieniadze, niech tyle ich bedzie,
by nie zepsuly w nas tego co bezcenne.
Jesli ktokolwiek skrzywdzic was bedzie gotow
to co zostawilem Bogu odebralbym znowu.




Trzeba cos stracic, by cos docenic,
zeby odzyskac, trzeba sie zmienic,
trzeba przebaczyc, choc czasem nie jest jak byc powinno i zrozumiec jak wazne jest - być rodziną!




sie nie pogubic, to numer dwa w kolejce,
wspolne szczescie, podsypane,
Choc chciec to nie zawsze moc,
ja zrobie wszystko co w mojej mocy
bysmy mogli byc rodzina, jestescie blisko
Dziekuje za to Boże, jesli moge prosze daj nam zdrowie
Dla moich synow, i nie pozwol na to
by musieli kiedys pytac jaki byl ich tato,
Bym mogl zobaczyc, byc zawsze obok,
Tak jak wtedy, kiedy bylo pierwsze slowo,
Z glowa do gory, pamietajcie skad jestescie
szanujcie mame ona dala wam najwiecej
ja zadbam o to zeby bylo pieknie
badzmy rodzina bo to jest najwazniejsze




Dobrze jest miec na kogo liczyc kiedy
potrzeba pomocy, a cala reszta milczy,
dobrze jest miec kogos u boku,
kiedy los nie sprzyja i spada masa klopotow
Samemu ciezko, postawic kilka krokow,
potrzebny spokoj i wasze wsparcie,
w tych gorszych chwilach, razem ze mna trwajcie
Najwazniejsza jest rodzina -Pamietajcie !!!
Bede przy was nawet gdyby caly swiat
we lzach sie rozplywal, bede przy was,
to uczciwa zaplata za te wszystkie lata
chociaz dzielila nas krata , jestesmy razem nadal.
To dla was, bo gdyby nie wy,
nie bylyby takie piekne sny,
Nie miałbym dokąd iść, gdyby nie wy,
życie nie mialoby sensu.
Zawsze bedziecie na pierwszym miejscu
tych kilka wersow, prosto z serca plynie.
Nigdy nie zapomne o rodzinie!





Nie zawsze żyje dobrze, bo żyje chwilą
w momencie upadku oddaję hołd swoim czynom,
to się staje w sekundzie nie jest godzina
chłopak na rozdrożu obarczający się winą
wszystko przesłonięte czarną kurtyną myśli giną,
odeszło to co było rutyną pośród ludzi, co dla mnie żyją
znajda słowo opatrzą moje rany
człowiek nigdy nie jest spisany na straty.
Moją historie znasz doskonale
wiesz kim jestem nieraz z Tobą Rozmawiałem
znasz to miejsce na pamięć, zbyt często tu byłem
w powietrzu od emocji za gęsto tak żyję
i śpiewam swoje pieśni samotności
pieśni o wolności myślę jak mógłbym stać się lepszy
brudne serce brudne ręce trzeba się godzić
że chcesz mówić ale nikogo nic to nie obchodzi (nie obchodzi nie)
albo nie umiesz albo życie tak sprawiło
że nic nie powiesz i ukryjesz wszystko nawet miłość
daj zdrowie moim bliskim dla mnie tylko trochę siły
może trochę mniej poczucia winy wiem że Cię zdradzam i słucham pokus
tracę kontrolę nie umiem stać z boku
i myślę ile jeszcze mam kredytu w twoim sercu
połamany ludzik bez Ciebie wszystko nie ma sensu




Kiedyś prosiłem żebyś tylko mnie uchował
a dziś proszę Ciebie Boże spraw bym wszystkiemu podołał
wciąż żyję szybko i nie Patrzę na zakręty
tak często się gubię i wypuszczam z rąk szczęście
lata mijają a ja wciąż na ustach z pieśnią
bliscy się dziwią i drżą o moją przyszłość
blizny z przeszłość powinny otwierać oczy
a ja jestem ślepcem który stąpa po cienkim lodzie
chce wiedzieć więcej i uwolnić się od pokus
żeby każdy dzień był dobry nieskalany w żaden sposób
spokojnie chce oddychać i nie dusić się ze sobą
by świat w moich oczach wciąż wyglądał kolorowo
rozdarty człowiek przecież znasz to doskonale
byłeś przy mnie gdy zawładnął kiedyś mną życiowy balet
byłem na dole i odważyłem się prosić,
dziś znów przychodzę chociaż wiem ze masz mnie dosyć
grzechów było wiele dobrze wiem nie jestem Święty
jestem jedynie człowiekiem i cały czas popełniam błędy
wielu odpuściło i dało sobie spokój
ja proszę o drugą szansę bądź na każdym kroku....






Chociaż nie mieszkamy vis a vis , drzwi w drzwi
dziś więc rzucasz im wyzwanie, zabij lub daj żyć
świat wyciera o Ciebie, brudne ręce
czujesz zbliża się najgorsze, chociaż liczysz na najlepsze
obłudne gęby z ekranów, się uśmiechają
twoje nerwy, one konta nie powiększają
dzieci płacą za zbrodnie rodziców
nie ma wiary tam gdzie nie ma dobrego uczynku bez kary
owrzodzone blokami, osiedla ulice
gdzie masz 7 grzechów głównych i 8 życie
tu partia szachów wychodzisz królem prosto
stawiasz wszystko, bo nie masz nic, poza wolnością
jesteś jak przypływ zabierzesz zamek
nie mów jesteś tylko falą, która kona na brzegu
zrywasz 7 pieczęć, twój początek nieszczęść
krew rozsadza serce, puls Ci tętni w uszach
po ulicy krąży pech, spuszczony z łańcucha
jak szczute zwierze, wpadasz w sidła muka
jesteś topielcem, niesionym nurtem rzeki
gdy zakładają Ci na ręce, bransoletki
chciałbyś móc światu w twarz dmuchnąć ten puder
ale chociaż jesteś ciałem to już nieobecny duchem
ulica patrzy, czujesz wzrok który Cię śledzi
nie kołysz łodzią , na której siedzisz !





Jeden naród, dwóch różnych bogów
przed sobą mamy przeszłość, jutro spoczywa w pokoju
piekło nie zamarznie, kiedy ty zamkniesz oczy
tu nowobogadzcy i nowoubodzy
tu nie zgrzyt noży, świst policyjnej kuli
tu głos ludzi fox populi, kruszy mury
z ojczyzny ruin, krainy beznadziei kantów
gdzie głosuje się nogami, produkuje emigrantów
nie opędzisz czarnych myśli,przedzierając dłonią czoło
dziś pędzlujesz w Tesco mięso na zdrowy kolor
nasi rodzice - czy tego dla nas chcieli?
nałogowych graczy lotto, bez szczęśliwej niedzieli
być w służbie ojczyzny, narzędziem w walce bez celu
by w końcu oślepnąć, od światła w tunelu
plastikowe czarne worki, bo życie to chwila
idą na kraj i idą na Irak !




Patrzysz na nas z pogardą, żer dla much
na który czeka chłodny prosektoryjny stół
to moje pokolenie, pogrzebane za żywota
które twarze rządzących, znosi tylko na banknotach
moje pokolenie, porzucone bez rady
dziś płodzi zmarłych, i rozdmuchuje nienawiść
unikasz ludzi bez twarzy, szarych przechodniów
których zalewa krew 7 razy w tygodniu
na naszych oczach, polityka zakłamanie
odbywają rytuał, swój godowy taniec
jak folią owijają, kłamstwem każde podwórko
i okładają do śmierci,ludzkie głowy gaz rurką
ulice bez jutra,tu rosną zła kwiaty
uczciwość i czystość, wstydliwe stygmaty
stygmaty trondu i jak bez pracy osiedla
to sprawa bezdenna, nie dostrzeżesz sedna !




Dziś okolica jest szczególnie smutna, w bezruchu stoją podwórka
na psy sprzedała Cię jakaś kurwa, kolejny patrol ulice bez jutra
między blokami wiatr cicho jęczy,te echo czasów gdy byliśmy dziećmi
tu kwiaty zła mają początek i koniec, chwast nie zakwitnie na betonie





Weź mocno mnie obejmij, jakby świat miał dziś się skończyć,
Ja chwycę cię mocniej i przytulę, weź mnie dotknij.
Wierzchem swojej dłoni przejedź po moim policzku,
Poczuj twardy zarost, spójrz mi w oczy, jestem - przyjdź tu,
Na serio tysiąc słów, tysiąc gestów i pomysłów,
Jestem przy Tobie, bliskość, pomieszanie zmysłów,
Piękna kobieto już na starcie się zachłysnąłem
Twoją urodą, kocham Cię, więc cały płonę,
Chcę Cię za żonę, nigdy już nie zechcę innej,
Potrzebuje tylko Ciebie, więc pytam czy za mnie wyjdziesz,
Zrobić Ci krzywdę? Uwierz nie ma takiej opcji,
To najważniejszy track z moich historii miłosnych,
Kocham Cię, bądź mym oparciem, inspiracją,
Uosobieniem marzeń, piękną, zmysłową kochanką,
Ten track nie hardcore, ja Ci go nie zafunduje,
Po prostu ze mną bądź nie zawiodę, obiecuję!

Kocham Cię, chciałbym powiedzieć Tobie, że
bardzo kocham Cię i mam nadzieje, że Ty o tym wiesz!

Jesteś taka słodka, taka piękna, uśmiechnięta,
Jak po wypaleniu skręta, pełen relaks - ja wymiękam,
Przed Tobą klękam, bo Ty jesteś tego warta,
Wiem, że miałem farta, czysta miłość, niepoddarta,
Zapewnić bezpieczeństwo Tobie piękna dla mnie standard,
Gdy zasypiasz na mej piersi, a ja czuwam wartę - wariat
Bez Ciebie starta bania, bym już przepadł,
Czysty przykład na to, że można liczyć na człowieka,
To nowy etap, ja przeżywam dziś renesans,
Ona z książką przy herbacie, nie myśli o mercedesach,
Nie mają pojęcia Ci co plotkami się karmią,
Że on i ona na to szczęście patent mają,
"Przeciwieństwa przyciągają" coś w tym jest i te dwa Pe
Od dziś stanowią jedność o tym ten kawałek jest,
A ja kocham Cię wiesz, jeszcze nieraz to powtórzę,
Jesteś mą drugą połówką, czekałaś na mnie najdłużej.




Ty beze mnie marzniesz, ja bez Ciebie nie istnieję,
Dam Ci moje ciepło, którym z miejsca Cię ogrzeję,
Chcę być Twoim cieniem, robić z Tobą mnóstwo rzeczy,
Życie z Tobą przeżyć, możesz ufać mi i wierzyć,
Możesz mnie wyleczyć z tych defektów, które mam ja,
Jestem spoko typkiem, mówisz fajny facet wariat,
Pragnie Cię kanalia, który w domu jest kimś innym,
Twardziel o łagodnym sercu, często pozytywny,
Poruszam Cię do łez, przeprawiam Cię o dreszcze,
Potęguje Twe emocje, Ty wariujesz, pragniesz jeszcze,
Wystarczy nam na potem, mam ochotę trwać przy Tobie,
Jeszcze nie raz Cię zaskoczę, bo chcę - wiem, że tak zrobię,
Kocham Cię nie plotę, mój plan realizuje,
Jesteś moim tlenem, który wciągam gdy Cię czuję
I proponuje wspólne życie, Rych nie bredzi,
Jesteś tą odpowiednią, proszę bądź matką mych dzieci!





Weź tylko popatrz na te gwiazdy na niebie,
Tam nie wiedzą co to złość, smutek, co to cierpienie,
Życie się nie kończy, ono dopiero się zaczyna kolego,
jest tylko początkiem czegoś nowego.
Te gorzkie chwile, wszystkie piękne dni niech zostaną w moim sercu dopóki będę żył,
śnił, oddychał..
Widząc w zniczach chodnik, wspomnisz,
spod tafli lodu przyjdzie pora na odwilż.



Pod maską powagi lepiej się przyjżyj,
jak lód pozbawiony pęknięć początkach grudniowej odwilży,
Zwilży cerę też przez ceregiele przejść morze,
by utopić smutek w łez jeziorze,
To co, że ciężko wiesz to przez co przejść człowiek musi wiesz przejść,
ich już nie ma gdzieś,
Znikły, wyschły, wsiąkły w grunt tu po słonych łzach,
przyjdzie czas na uśmiech triumfów,
Raz zgasł czas [?] świat znów zamarł,
przez te brylanty kapiące na ubraniach,
Jedyne co zostanie to te łzy na dłoniach,
Gdy ziemia skończy jak wenus martwa i wypalona mówię Ci,
Łzy kup po krzepieniu serc i opłaca się dawać odczuć małym ludziom, że są wielcy,
Dręczy nas ten problem,
Na policzkach słone sople, krople, deszcz za oknem,
Płacze niebo patrze nie dość ma słonych pereł,
Widzę niedość, ale masz nadzieje,
I mam ją też, spadają liście z drzew, pada deszcz..




To te łzy, które wyparowały w płomieniach uczuć,
I tu niekażdy w środku jest twardszy od granitu,
Przytul bliską osobę, niektórzy śpią już,
Niektózy wolą nicość, która ma w sobie tyle spokoju,
Kto nadzieję zdobył, a nie zdobył reszty,
będzie musiał także to stracić, co zdobył,
Nie wierzmy w te złe sny,
rześki wiatr i miliardy gwiazd,
Nic tak jak płacz nie ujawnia naszych wad,
No wiesz płacz oczyszcza gdzieś,
nad nami między chmurami radość,
a żal tu w blokowiskach setki myśli,
W sercach bólu płomienie zniczy odbijające się od marmuru, bólu,
Więcej zdjęcie w jednej, krzyż w drugiej ręce,
Choć jestem złym człowiekiem modlę się za was, klęczę,
Patrzę w niebo, tęsknię nieraz,
Jeszcze się kiedyś spotkamy, ale jeszcze nie teraz.

 

 

to tak ja wiem ze wy nie wiecie o co chodzi ..

ale prosze was o to żebyście to przeczytali i poszukali w tym sensu :*

napewno znajdziecie ... < 3


kończe na dziś :**

włącze muzyke .... i położe sie na łóżku czas poczytać Pamiętnik :**





Wasza Ziaba .



wiem że nie było dobrze . ale dziękuje ci .

ty też pomyśl na słowami tutaj

o tymi ...

Trzeba cos stracic, by cos docenic,
zeby odzyskac, trzeba sie zmienic,
trzeba przebaczyc, choc czasem nie jest jak byc powinno i zrozumiec...

Podziel się
oceń
0
0


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 03 stycznia 2010 17:15

    świetne. najbardziej mega są dialogi. : ) powodzenia i oby więcej tego tu było.! gratuluję. : )

    autor julka

  • dodano: 23 grudnia 2009 20:58

    Dialogi są cudowne.. Kocham je czytać.!
    I wgl świetny bloog ^^

    autor Ania

  • dodano: 23 grudnia 2009 12:36

    Naprawdę cudne,bardzo podobało mi się to o kwiatach, a konkretnie o "arsetowym"
    Uwielbiam Twoje dialogi,w którejś notce było coś takiego; "-kochanie, czy nie uważasz, że za 10 lat słowa 'kocham Cię' będą brzmieć jak kanapka z serem ? -kanapka z serem . -ja Ciebie też kanapka z serem xD" Albo to o Titanicu ... co napisałaś dawniej "-Życzę Ci zdrowia i pieniędzy! -Na Titanicu też byli zdrowi i zamożni. " Naprawdę,wszystko cudne <3

    autor Cathy

  • dodano: 22 grudnia 2009 23:12

    fajna notka:))

    autor kacha

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

piątek, 25 kwietnia 2014

Licznik odwiedzin:  302 809  

bo czasem jest tak ze sam naprawdę nie wiesz dokąd zmierza twój świat ...

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

wpisz coś ja znajdę ;)

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

zagłosuj ej ! < 3






zobacz wyniki

O moim bloogu

 no bo tak ... mój blog . znajdziesz tu wszystko tylko szukaj . miłość, ból, zazdrość, smutek, tęsknota . Ej ... hmm ja jestem nastolatką ... czasem roztrzepaną ...a ten blog to ...

więcej...

 no bo tak ... mój blog . znajdziesz tu wszystko tylko szukaj . miłość, ból, zazdrość, smutek, tęsknota . Ej ... hmm ja jestem nastolatką ... czasem roztrzepaną ...a ten blog to przelewanie moich uczuć na coś co jest trwałe ... więc to jest to ... chodzisz po moich marzeniach, uczuciach, przeżyciach . Może znajdziesz coś dla siebie . nie wiem ... może kompletnie nie bedzie Ci sie podobało ... wiesz mówi sie trudno :* On < 3 ! 4 lata z NIM i ciągle tak szczeniacko zakochana + jakieś plany na przyszłość. :) omg omg! maturka za mną , czekam na wyniki.  a za prawdziwych przyjaciół i rodzine oddam życie.

schowaj...

ej no to ja nie ? . . .

jestem. . . choć czasem jakby mnie nie było
bywam . . . wredna i moge dopiec jak mi ktoś zalezie za skórę ... oo tak . O.o
kocham . . . Adasia :P mame :* rodzinke ... i jeszcze kogoś :* ty wiesz
przebaczam . . . gdy ktoś naprawde żałuje ...
czekam . . . na zmiany ? na lepsze jutro ? ehhh na próżno ... wiem ale warto mieć marzenia :) :*
cierpię . . . często gdy nie wiem co zrobić, i jak pomyśle po tym jak zrobie ... -.-
boje się . . . że może być gorzej niż jest ... i że zostane sama ...
pragnę . . . mnóstwo dzieci mieć xP
szukam . . . tego co zgubiłam, celu w życiu ;)
brakuje mi . . . piątej klepki :P
wierzę że . . . kiedyś ... nadejdzie taki dzień ... gdy ...
wiem że. . . nie jestem sama :D
buduje. . . swój nowy świat
uciekam gdy . . . czuje ze wszystko mnie przerasta
tracę . . . poczucie czasu gdy jestem z nim :*
zyskuje . . . nowe doświadczenia
znoszę . . . brak . :P
potrzebuje . . . żeby ktoś mnie czasem przytulił i powiedział ze kocha i że bedzie dobrze . za dużo ?
wątpię że . . . da sie zmienić kogoś
niszczę to . . . czego czasem nie chce...
marzę że . . . będę szczęśliwa ...
płaczę gdy. . . pomyśle o czymś ... ;/ i gdy coś jest nie tak .
nienawidzę . . . gdy nie moge nic zrobić ..
nie lubię . . . gdy ktoś krzywdzi
lubię . . . gdy wszystko jest ok ;]
Umiem . . . milczeć chcą wszystko powiedzieć ^^
chcę. . . . zacząść wszystko od nowa
myślę . . . no zdarza sie xP
nigdy. . . nie mów nigdy .
czasem . . . upadam i nie umiem się podnieść ...
zawsze . . . chcę dobrze ale mi nie wychodzi ;/
ufam . . . bliskim
chciałabym . . . zyć szczęśliwie :D 'jak nie ty to kto ?'

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 302809
Wpisy
  • liczba: 181
  • komentarze: 683
Galerie
  • liczba zdjęć: 159
  • komentarze: 115
Punkty konkursowe: 0
Bloog istnieje od: 1765 dni

walentynki! :D i 3 lata z misiem :) :***

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl